/ BLOG

Paczkomat, kurier czy punkt odbioru? Preferencje klientów różnią się w zależności od rynku.

Dostawa

Polscy konsumenci pokochali automaty paczkowe. Dla wielu z nas wybór paczkomatu przy zakupach internetowych jest dziś czymś zupełnie naturalnym. Sprzedając za granicę, łatwo więc założyć, że podobnie zachowują się klienci w Niemczech, Francji, Holandii czy Wielkiej Brytanii.

Dane pokazują jednak coś zupełnie innego.

Preferencje dotyczące dostawy i zwrotów potrafią znacząco różnić się pomiędzy europejskimi rynkami. Dla sprzedawców rozwijających sprzedaż na Amazon, Kaufland, eBay czy we własnym sklepie internetowym oznacza to, że logistyka powinna być dostosowana nie tylko do kosztów wysyłki, ale również do zwyczajów klientów na konkretnym rynku.

Polska zdecydowanie wybiera automaty paczkowe

Według danych opublikowanych przez DHL aż 68% polskich kupujących preferuje dostawę do automatu paczkowego. Dostawę do domu wybiera natomiast tylko 24% respondentów.

Na wielu innych dużych rynkach europejskich proporcje są praktycznie odwrotne.

W Niemczech dostawę do domu preferuje 72% klientów, w Holandii 77%, a w Wielkiej Brytanii aż 80%.

Ciekawie wyglądają natomiast Czechy, gdzie zachowania konsumentów są znacznie bardziej zbliżone do polskich. Dostawę do automatu paczkowego wskazuje tam 56% badanych, a do domu jedynie 23%.

Dla porównania:

Rynek Dostawa do domu Automat paczkowy Punkt odbioru
Polska 24% 68% 8%
Czechy 23% 56% 20%
Niemcy 72% 22% 6%
Francja 49% 20% 31%
Włochy 60% 22% 19%
Hiszpania 69% 21% 10%
Holandia 77% 12% 11%
Wielka Brytania 80% 12% 7%

To dobrze pokazuje, dlaczego rozwiązania logistyczne sprawdzające się w Polsce nie powinny być automatycznie kopiowane podczas ekspansji zagranicznej.

Dostawa i zwrot to dwie różne rzeczy

Jeszcze ciekawiej robi się, kiedy spojrzymy na zwroty.

Klient może chcieć otrzymać zamówienie pod drzwi, ale wcale nie oczekiwać, że kurier przyjedzie pod ten sam adres po zwracany produkt.

Dobrym przykładem są Niemcy.

72% badanych preferuje dostawę do domu, podczas gdy przy zwrocie tylko 23% wybiera odbiór przesyłki z domu. 45% woli nadać zwrot w punkcie, a 32% w automacie.

Podobną zależność widać w Holandii. Dostawę do domu preferuje tam 77% klientów, ale przy zwrocie aż 66% wybiera punkt nadania, a kolejne 17% automat.

Polska ponownie mocno wyróżnia się na tle Europy – aż 79% badanych preferuje zwrot za pośrednictwem automatu paczkowego.

To ważna wskazówka dla sprzedawców: proces zwrotu nie musi być lustrzanym odbiciem procesu dostawy.

Sposób dostawy może mieć wpływ na decyzję zakupową

Logistyka w e-commerce nie kończy się na pytaniu: „który przewoźnik jest najtańszy?”.

Według badania DHL 78% kupujących na świecie deklaruje, że może zrezygnować z zakupu, jeśli sklep nie oferuje preferowanego przez nich sposobu dostawy. W przypadku braku preferowanej metody zwrotu podobną deklarację składa 73% badanych.

Warto oczywiście pamiętać, że są to deklaracje konsumentów, a nie informacja, że brak konkretnej metody dostawy automatycznie powoduje utratę dokładnie takiego odsetka zamówień.

Pokazuje to jednak wyraźnie, że sposób dostarczenia produktu jest częścią doświadczenia zakupowego.

Cena produktu może być atrakcyjna, oferta dobrze przygotowana, a reklama skuteczna – ale na końcu klient nadal musi zaakceptować warunki dostawy.

Zwrot bez drukowania etykiety

Zmieniają się również oczekiwania dotyczące samego procesu zwrotu.

Coraz więcej klientów chce uniknąć drukowania etykiety, przyklejania jej do paczki i wykonywania dodatkowych czynności przed nadaniem przesyłki.

Według danych DHL 27% kupujących na świecie preferuje możliwość zwrotu za pomocą kodu QR w punkcie nadania.

Takie rozwiązanie jest szczególnie popularne wśród młodszych konsumentów – w grupie Gen Z wskazuje je 31% badanych.

Kierunek zmian jest więc dość czytelny: proces zwrotu ma być możliwie prosty, cyfrowy i wymagać od klienta jak najmniej dodatkowych działań.

Co z tego wynika dla polskiego sprzedawcy?

Przy wejściu na nowy rynek zagraniczny analizujemy zazwyczaj konkurencję, ceny, prowizje marketplace, VAT, wymagania dotyczące EPR, koszty reklam czy możliwości logistyczne.

Do tej listy warto dodać jeszcze jedno pytanie:

Jak klienci na tym rynku chcą otrzymywać i zwracać swoje zamówienia?

Polski model e-commerce jest pod tym względem dość specyficzny. Bardzo silna pozycja automatów paczkowych może sprawić, że rozwiązanie oczywiste dla polskiego sprzedawcy nie będzie pierwszym wyborem niemieckiego, holenderskiego czy brytyjskiego klienta.

Dlatego podczas ekspansji zagranicznej warto analizować logistykę osobno dla każdego rynku – zarówno pod kątem kosztów, jak i wygody kupującego.

Sprzedaż zagraniczna to nie tylko przetłumaczenie oferty i uruchomienie kolejnego marketplace. To również dostosowanie całego procesu zakupowego do lokalnych oczekiwań klientów.


Na jakiej podstawie powstał artykuł?

Artykuł przygotowaliśmy na podstawie danych z raportów DHL E-Commerce Trends 2026, w szczególności analizy dotyczącej trendów Out-of-Home Delivery & Returns.

Badanie przeprowadzono od 15 grudnia 2025 r. do 11 lutego 2026 r. i objęło 29 000 kupujących online w 29 krajach oraz 5 800 sprzedawców e-commerce.

Źródło: DHL eCommerce, Out-of-home delivery & returns trends, 2026.

Udostępnij:
Tomasz Olender

Doświadczony strateg sprzedaży na Amazon, Kaufland i eBay. Pomaga firmom unikać kosztownych błędów przy ekspansji międzynarodowej i chronić wypracowane marże. Na co dzień zamienia twarde dane analityczne w mierzalne zyski klientów agencji FLOW Experts.

Spis treści

Podobne posty